RSS
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria: wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria: wiersze. Pokaż wszystkie posty

Mądrość



Ludowe mądrości są najmądrzejsze. Czemu? Bo są proste. Zobaczcie na przykład na tą złotą myśl...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Rzekł rycerz do giermka swego, Gienia
"Chodź, dopnij mi na zbroi tego rzemienia"
Po czym szepnął do ucha Gieniowego
Mądrością wyniesioną z doświadczenia swojego
"Bodajbyś w płycie nigdy nie dostał rozwolnienia!"

                                                   by Ioh

< poprzedni                                                                                         następny >

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

Kolonoskopia


A oto kolejna radosna twórczość Ioh'a. Tym razem bardzo radosna. Wręcz można powiedzieć radosna jak elf biegający po lesie...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Był raz elf, co po borach lubił hasać
Odmiennej seksualności był, zaś w tych czasach
Wszem krasnoludom każdy elf wadził
I gdy krasnolud topór mu w rzyć wsadził
Rzekł: "Od groma tam miejsca po tych wszystkich kutasach!" 

                                                  by Ioh


< poprzedni

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

Komunista


Dawno w ścianach naszej karczmy nie rozbrzmiewał żaden wiersz. Zmobilizowałem więc naszego barda, Ioh'a do pochwalenia się swą twórczością. Tak oto w swe ręce dorwałem jeden z jego limeryków. Dziwny, ale ciekawy. Wiersz o komuniście, który bardzo lubił czerwony...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Raz komunista spod Władywostoku
Dostał tęgiego z tyłka krwotoku
Już miał tamować; pomyślał "korkiem!",
Gdy tknęła go myśl wraz z rozpinanym rozporkiem:
"Teraz czerwony będę nawet w kroku!"
  
                                              by Ioh


< poprzedni                                                                                         następny >

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

Nierówna walka

Któż nie lubi epickich pojedynków, finezyjnie latających ostrzy, niezwykłych uników oraz nagłych zwrotów akcji? Ioh widział niejedną taką walkę i oto dzisiaj postanawia podzielić się relacją, z jednego z takich pojedynków. Obaj byli niezwykle mężni, ale sam heroizm czasami nie wystarczy... Dawno, dawno temu...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Walcz, ty tchórzu! Podejmij wyzwanie!
Mam cię błagać? Czy waść sam do boju stanie?
Niech nasze bronie zawirują w tańcu śmierci,
Niech pot zalewa oczy, a krzyk uszy wierci!
Niech zwycięzca wyzbędzie się litości,
Niech poniży przegranego w całej jego małości!
Do diaska, mówże! A możeś stchórzył?
Czy przeraziło cię, jakem walkę wróżył?
Truchlejesz? Będziem walczyć tu i teraz!
Bo waść pojedynku unikał już nie raz!
Dość mam już zwłoki, nędzny frajerze,
Stawaj do walki, żałosny Routerze!!

Tak... To był router niedziałający...
ale nieżywy Internet był wkurzający!
Puściły mi nerwy, krzyczałem bez przerwy...
A ten sukinsyn przywalił mi w zęby!
Teraz oprócz sieci zgryz też mam niedziałający :(

                                                       by Ioh


< poprzedni                                                                                         następny >

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

"Mój wzorzec"

Witam ponownie. Tego dnia, Ioh, zaszczycił nasz swoim kolejnym wierszem. Tym razem nasz bard pokazuje nam, jakimi hipokrytami byli dawni poeci. Ja się z nim zgadzam, a wy? Posłuchajcie sami...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wzorem poetów romantycznych,
Według spisanych przez nich wytycznych,
Poeta musi mieć kobietę do kochania,
oraz żonę - do posuwania.

Poeta mieć musi źródło natchnienia,
Ale natchnienie nie poda mu michy jedzenia.
Nieszczęśliwa miłość muzą mu będzie,
A sprzątanie zostawi żonie - zrzędzie.

Gdy dusza kochanka cierpi męki,
Z kuchni słychać skrzekliwe jęki:
"Bezużytecznyś, żaden chłop z ciebie,
Przy drwalu jakim miałabym jak w niebie!"

Kto by sobie starą zawracał głowę,
To nie o niej tworzym poezyje nowe,
Jeno o tej, której piękno odbiera mi mowę,
Lecz pięknej nie posiądę, bom poślubił krowę...

Krowa ta stara się żyć uczciwie,
Gotuje, pierze i sprząta skwapliwie,
Lecz mąż - romantyk na to wcale nie zważa,
Wszak imię kochanki wciąż w myślach powtarza.

Rada od mistrzów emocji i pióra:
Potrzebna i piękna i kreatura.
Wierszy adresatką niech będzie niezdobyta,
A żreć niech ci robi żona już nieco zużyta.

                                     by Ioh


  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

Na kości

Dzisiaj swoją twórczość pragnie nam przedstawić nasz wierszokleta, Ioh. Nie jest to jakiś specjalnie długi sonet, ot prosty wiersz ze specjalną dedykacją dla pewnego osobnika :)
~~~~~~~~~~~~~~~~`


"Jam bohater nad bohatery,
 Jam przemierzył świata strony cztery,
 Jam zwyciężył bestyj szeregi,
 Jam mistrz miecza i mistrz strategii!
 Jam zwycięzca, zdobywca i obrońca,
 Jam Oddech Wiatru, Szum Liści, Promień Słońca!"

 Tak mówił o sobie pewien maluczki,
 Który jedyne co umiał, to proste sztuczki.
 żaden był z niego heros z mieczami,
 jeno niedowartościowany nerd z kostkami.


                                                 by  Ioh


< poprzedni                                                                                         następny >

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS